niedziela, 29 lipca 2007

wazne.... kupic bron i powyzynac moje rodzenstwo...

pozabijam pozabijam....
wrocilam sobie legalnie do domu po wizycie u przyjaciółki a tu kurde chlew!!
syf i malaria!!
bo mojej siostrze zachcialo sie kolezanke przyprowadzic!!
zniszczyla prace ktora kilka dni robilam dla Niego....
za samo to moglabym zabic
ogarnela mnie bezsilna zlosc nawyklinalam jej ale co to da??
przykro mi sie po prostu zrobilo...
tyle mojej pracy na marne...
odwdziecze sie jej za to mozecie byc pewni...

Brak komentarzy: