środa, 21 listopada 2007

Gabrielu...

teraz potrzebowalabym Ciebie....
dlaczego nie zyjesz?
zabolalo
dzis mnie zabolalo
T....;(
nie chce o tym mowic
powinnam byc szczesliwa?
sadzisz ze moge?
a mowilam ze nigdy sie nie zakocham....
jest jedno rozwiazanie tego wszystkiego
ale nie chce go wprowadzac w zycie....

Brak komentarzy: