poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Droga zjawo melancholijna

Znów nawiedzasz moje sny, kiedy w ciemności próbuję przypomnieć sobie jakąś inną twarz.
Czasami nawet boję się Ciebie, czasami nawet myślę, że możesz zrobić mi krzywdę swoim złym humorem.
Ale nie.
Myślę, że stajesz się coraz bardziej realna, kiedy coraz bardziej realnie o Tobie myślę. Czasem czuję Twoje zimne usta na moich dłoniach, więc może nie zrobisz mi krzywdy. Czasem stoisz i patrzysz, a ja mam gęsią skórkę i dreszcze z przerażenia, ale kiedy chowam głowę pod poduszkę, to odchodzisz.
A może Ty wcale nie chcesz, żebym się Ciebie bała?
Kiedy tak piszę, to mam wrażenie, że stoisz za mną i patrzysz, masz ochotę dotknąć mojego ramienia, ale boisz się, że się przestraszę.
Pewnie tak właśnie by było.
Dlatego patrz na mnie. I nigdy nie mów kim jesteś...

Brak komentarzy: