środa, 8 sierpnia 2007

wkakacje...

31 sierpnia ze niby koniec wakacji??
i tu sie mylicie:D
dla mnie to poczatek M zaprosil mnie nad morze....
mialammdylemat jechac czy nie ale w koncu pojade.. co mi szkodzi?
no co?
jest na tyle odpowiedzialny ze wie co go czaka jesli cos mi sie stanie:D
tata go zabije:D
jedziemy we czworo... jeszcze oprocz nas jedna parka:D
mam motylki w brzuchu...
ja jeszcze morza nie widzialam......
chce jechac cholernie...
juz teraz moge powiedziec ze jade:D
kocham to zycie
jak ja kocham to zycie
badz obok Gabe...

Brak komentarzy: